Przytyłam do 65kg, świetnie. Jutro tu będę. Linki do blogów mile widziane. Nazwą postów będzie zapewne moja poranna waga, ale nie mam pewności. Wkurwiłam się na siebie za tą wagę. Bolała mnie skóra, przestałam się powoli mieścić w moje ciuchy, widziałam, że to i owo jest większe. Czy myślałam, że przytyłam? Skądże. "Może przytyłam, ale pewnie stoi w miejscu", taki chuj.
Trzymam kciuki, damy radę!
OdpowiedzUsuń~Vicy
Boże jak bym widziała siebie 😂 Taką miałam reakcje po świętach.
OdpowiedzUsuńforever-on-diet.blogspot.com
Ahh rozumiem twoje rozczarowanie sobą i tę złość. To uczucie, gdy wiesz, że zawaliłaś, a mogłaś być teraz chudsza... Miałam tak samo, gdy po wakacjach przytyłam jakieś 5 kg przez moje obżarstwo i lenistwo. Trzymam kciuki za dalszą walkę z kilogramami, będę wpadać :) Dodaję bloga do mojej listy ♥
OdpowiedzUsuńskinnyandskinny1.blogspot.com