piątek, 1 marca 2019

9. 62,55

Pół kilo do 62, potem już coraz niżej. Bilans dość chujowy. Rano zjadłam kanapkę a potem pojechałam po buty. No i buty mam. Podczas powrotu kupiłyśmy ze znajomą chińszczyznę na wynos, krewetki w sosie curry. Nie mam pojęcia ile to ma kcal, ale zjadłam połowę a resztę zjem wieczorem. Czuje się peeełna. Bilans dodaje teraz, bo wiem co będę jadła dalej. Nie ma sensu czekać. Pewnie wpadnie jeszcze hula hop, mam nadzieję, że też godzinka dziś. :)

Pofolgowałam sobie nieźle, jutro już będzie lepiej. .-.



bułka z hummusem, pomidorem i sałatą 300?
krewetki w sosie curry z ryżem i surówką (1000kcal?)


???/1200

czwartek, 28 lutego 2019

8. nie chce nawet tego pisac

Tłusty czwartek, jadłyście pączki, faworki? Słodkości? Bilans dzisiaj tragiczny. Już o 15 wynosił prawie 900kcal... Waga podskoczyła o pół kilo. Miałam zamiar zjeść 1 pączka. Wpadły 2. Wiecie czemu? Bo w 1 nie miałam żadnego nadzienia (tylko kapkę), więc stwierdziłam, że chuj i jem 2, który będzie mieć marmoladę xD

Zmniejszyłam chyba wczoraj limit kaloryczny o 100kcal, za tydzień pewnie zmniejszę o kolejne 100 :)

Dodatkowo wypiłam dziś 2 herbaty, około 2l wody i 400ml energetyka zero kcal, trochę za dużo płynów :| Niby trzeba dużo pić, ale dzisiaj przesadziłam, raz nic się nie stanie, ale przy kolejnych razach to tak nie bardzo. A co u was?

placuszki z kaszy manny i dżem porzeczkowy 270
makaron 225
sos słodko kwaśny (200?)
2 kotlety sojowe 60
racuch z jabłkiem 100
2 pączki 530
(nie zjadłam kawałków)


1385/1200

wyszłam poza bilans, ale ćwiczylam z hula hop, więc spalone ponad 250kal
1 tura - 20min
2 tura - 40min
i być może
3 tura - 20min

środa, 27 lutego 2019

7. 62,75

5kg do pierwszego z głównych celów. Tylko i aż 5kg... 58, potem 55, marzeniem byłoby 50. Na ten rok zaplanowałam tylko dojście do 58 lub 55. Bardzo bym tego chciała.

Placuszki nie do końca mi wyszły, ciasto moczyło się ok. 2-3h, w cieple, odlałam potem trochę wody (to był błąd), usmażyłam, wyszły 4 ciut większe i 1 malutki. Następnym razem zrobię je cieńsze i będę smażyć na mniejszym ogniu. Teraz wyszły mi sztywne i takie nie za bardzo. Z dżemem porzeczkowym dają radę :P


smoothie z banana, malin, jagód 180
200g brokułów 70
kanapka z hummusem, sałatą i pomidorem 247
placuszki z tego przepisu 260 (dla pewnosci)
kisiel 117
kawałek bułki z jabłkiem 100
chipsy :( 120

1094/1200

+ mleko z miodem, nie wliczam do bilansu, zalecenie lekarza xd

wtorek, 26 lutego 2019

6. 63,60

Byłam na zakupach, naciągnęłam na kupno jedzonka, które jest osom. Czyli jogurt skyr, owocowy, 130kcal w 150g, cudo. No i jeszcze jakieś pierdółki. Tej chińszczyzny to sobie za dużo zrobiłam, powinnam o połowę mniej. Liczone na oko, bo inaczej się nie dało. Jeszcze musiałam trochę wyrzucić :|

Żyję jak widać samymi słodyczami, co nie wychodzi mi na dobre, ale jakoś człowiek żyje. Trzeba to definitywnie zmienić.



makaron ryżowy w sosie słodko kwaśnym, zamiast kurczaka kotlety sojowe 500+(? xd)
serek skyr 130
3 kostki czekolady z orzechami 75
śliwka w czekoladzie 87
kawałek ciasta 200?
 kisiel 124

1116/1300

poniedziałek, 25 lutego 2019

4 i 5 62,85 i 63,70

 Mam nadzieję jutro nie iść do szkoły. Oby się udało. Waga spadła, choć nie tak, jak chciałam. Dobry i prawie kilogram. :)



240g brokuła 84
kilka winogron 40
smoothie z 2 bananów, malin, jagód, winogron i wody ok. 300
połowa kisielu 60
mniej niż połowa rogala 150(?)
wafel 19
mała bułka pszenna z pastą warzywną i pomidorem 220

873/1300

Nie pamiętam co było dalej, ale bardzo dużo :(


Surowe spaghetti tak średnio mi posmakowało, ale trudno xd zjadłam większość mimo wszystko.
Bilans z poniedziałku:

smoothie z banana, malin i winogron 200
surowe spaghetti ok 120
kanapka 300
pół rogala 200
pół batona 140
smoothie z banana i jagód 150

1110/1300



Przepis na surowe spaghetti:
1 cukinia, pomidor, bazylia, oregano, sól pieprz, ciut oleju, czosnek opcjonalnie oliwa, słonecznik (nasiona)


Cukinię umyć i obrać, zrobić z niej makaron na specjalnej temperówce.
Pomidor z przyprawami, czosnkiem i oliwą zblendować.
Wymieszać sos z makaronem, gotowe.

sobota, 23 lutego 2019

3. Brak.

Nie ważyłam się dzisiaj. Zrobię to jutro albo nie wiem kiedy. Tak, dużo cukru, trudno. Naprawię to kiedy indziej, taki dzień, choć miałam ochotę na coś nie-słodkiego, to bałam się, że jeśli to zjem, to zwymiotuje/będzie mnie brzuch bolał.


garść winogron 70?
kisiel 117
mniej niż pół rogala z dżemem 300
brokuł 70
sok multiwitamina 102
inne podjadanie 100
2 banany z winogronami i kakao 350 200

959/1300


Dobra, edit: nie zjadłam nawet tych 2 bananów, co najwyżej do połowy.

zostawiam jednych z ukochanych:

piątek, 22 lutego 2019

2. 63,75

Czuje sie chora, mam nadzieje jesc mniej, mimo iz organizm potrzebuje energii. Dorobiłam się chyba tymi lodami bananowymi, ale były cudownie pyszne. 

Edit: jednak jestem chora, zajrze do was kiedy poczuje sie lepiej. 

2 i pół garści winogron 150
kanapka z pastą warzywną 280
tost z serem i pieczarką 300
niecale jablko 50
 mandarynka  ?
rurka z kremem (nie powinno jej byc) ?

780/1300

Zalozmy, ze kolo 1000/1100. Nie mam ochoty jesc.